Mecz VI kolejki Centralnej Ligi Juniorów U-15

0
90

Po ostatniej porażce w Opolu, zawodnicy MKS Żory chcieli pokazać, że tak wysoka porażka, to był wypadek przy pracy i do meczu przystapili zmotywowani.

Właśnie to gospodarze zdobyli w 6 minucie pierwszą bramkę, po składnej akcji Mateusza i Szymona Nogłych na czystej pozycji znalazł się Miłosz Bronner, który dopełnił formalności. Niestety po tej akcji Mateusz zamiast cieszyć się bramki musiał opuścić boisko, gdyż podczas akcji został uderzony w nos, przez jednego z rywali, grajacych naprawdę ostro nie zawsze zgodnie z przepisami, o czym swiadczy fakt, że w I połowie meczu zostali ukarani 4 żóltymi kartkami.

Gościom udało się 19 minut później  doprowadzić do wyrównania przy biernej postawie stoperów Jeszce w tej części gry w 33 minucie MKS znów prowadził po bramce Franka Liszki i do przerwy wynik się nie zmienił. Niestety kontuzji ręki przed samym gwizdkiem kończącym tę część gry doznał drugi z braci Nogłych i musiał opuścić boisko.

Druga część przyniosła gościom bramkę wyrównujacą, strzeloną w 42 minucie w podobnych okolicznościach jak pierwszą. Zawodnicy Śląska poszli za ciosem i w 62 minucie po prezencie od naszego obrońcy wyszli na prowadzenie strzałem z 16 metrów lobując bramkarza, który 9 minut później  zderzył się w polu karnym z zawodnikiem gości i sędzia wskazał na wapno. Piąta bramka wpadła po 3 minutach, zaraz po zmianie bramkarzy i niepewnej interwencji przy strzale z rzutu wolnego.

Do końca spotkania zarówno gospodarze jak i goście mogli jeszcze podwyzszyć wynik,ale nie uległ on już zmianie.

Trenerem drużyny jest Paweł Rybica.

Najbliższy mecz “u siebie” MKS Żory rozegra 05.05.2018 o godzinie 15.00 z Miedzią Legnica na stadionie MOSiR w Żorach ul. Wolności. Serdecznie zapraszamy.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ